Na tej stronie
Odkąd ktokolwiek w hiszpańskiej branży wynajmu łodzi sięga pamięcią, na dole rynku istniała mała furtka. Jeśli łódź miała poniżej 5 metrów, a silnik poniżej mniej więcej 15 KM, można było wejść do mariny bez żadnych uprawnień, podpisać umowę i odpłynąć. Na tym zbudowano całe floty. W Sant Antoni, w Port d'Alcudia i w połowie zatoczek Minorki łódź bez patentu to właśnie to, co ludzie rezerwują, gdy chcą dnia na morzu bez sternika nad głową.
To kończy się 1 października 2026 roku.
Zmiana jest realna, jest już opublikowana w BOE i jest węższa oraz dziwniejsza, niż sugeruje większość doniesień. Oto co dekret naprawdę robi, czego potrzebujesz zamiast tego, ile to kosztuje i zaskakująco długa lista rzeczy na wodzie, które nadal nie wymagają żadnych papierów.
Co zmienia się 1 października 2026
| Do 30 września 2026 | Od 1 października 2026 | |
|---|---|---|
| Wynajem motorówki do 5 m i 15 KM | Bez uprawnień | Uprawnienia wymagane |
| Własna łódź tej samej wielkości | Bez uprawnień | Bez uprawnień |
| Wynajem żaglówki do 6 m | Bez uprawnień | Tylko do celów sportowych |
| Kajak, kanadyjka, rower wodny, deska z wiosłem | Nic | Nic |
| Czarter ze sternikiem lub rejs grupowy | Nic | Nic |
| Wycieczka na skuterze wodnym z instruktorem | Nic | Nic |
| Skuter wodny wynajęty na dzień | Uprawnienia już wymagane | Uprawnienia wymagane, i muszą być wpisane do umowy |
Aktem jest Real Decreto 1188/2025, opublikowany w BOE 30 grudnia 2025 roku. Większość weszła w życie następnego dnia. Część, która tu jest istotna, artykuł czwarty, celowo wstrzymano do 1 października 2026 roku, żeby sezon zdążył się skończyć.
Cała reguła to właściwie dwa słowa
Dekret nigdzie nie mówi, że wynajem jest zakazany. Można go przeczytać od deski do deski i takiego zdania nie ma. To, co robi, to przepisanie artykułu 10 Real Decreto 875/2014, czyli artykułu wymieniającego, kto może prowadzić łódź bez uprawnień, i wstawienie w punkcie o małych motorówkach słów uso privado, użytek prywatny.
Wynajem to nie użytek prywatny. Zwolnienie przestaje go obejmować, a wynajmujący wraca pod zwykłą regułę: potrzebuje patentu.
Preambuła tłumaczy zamiar jednym zdaniem, które warto przeczytać, bo to jedyne oficjalne wyjaśnienie, jakie istnieje: w przypadkach, gdy te jednostki są wynajmowane, wynajmujący musi posiadać odpowiednie uprawnienia, a zmianę uzasadnia wysoka liczba incydentów i wypadków w tych działalnościach.
Razem z nim przyszły trzy mniejsze zmiany, łatwe do przeoczenia:
- Limit mocy zapisano na nowo jako 15 KM zamiast 11,26 kW. To nie to samo. 11,26 kW to około 15,3 KM, więc nowy pułap jest odrobinę niższy.
- Koniec z ogranicznikami mocy. Nowy tekst mówi "bez urządzenia redukującego moc", zamykając sztuczkę z montowaniem większego silnika i dławieniem go na papierze.
- Promień 2 mil liczy się teraz od portu, mariny lub plaży, z której się wypłynęło, a nie od dowolnego portu, mariny czy miejsca schronienia. W praktyce skraca to wiele tras na poszarpanym wybrzeżu.
Nie ma żadnego przepisu przejściowego. Jedyna klauzula przejściowa dekretu dotyczy zupełnie innej sprawy, portowych urządzeń do odbioru odpadów. Nic w niej nie chroni rezerwacji zrobionej i opłaconej przed terminem: przepis reguluje akt żeglugi, więc liczy się dzień wypłynięcia, a nie dzień zapłaty.
Co nadal zrobisz bez żadnych uprawnień
To ta część, która ginie w przekazie, a dla większości podróżnych jest jedyną, która się liczy.
Czartery ze sternikiem i rejsy grupowe pozostają nietknięte. Uprawnienia dotyczą tego, kto prowadzi jednostkę. Na czarterze z załogą sternika daje operator; na rejsie sprzedawanym na miejsca jesteś prawnie pasażerem w ramach umowy przewozu. W żadnym z tych przypadków hiszpańskie prawo niczego od ciebie nie chce. Nigdy nie chciało i 2 października też nie będzie.
Wycieczki na skuterach wodnych z instruktorem pozostają nietknięte. Skutery nigdy nie mieściły się w kończącym się zwolnieniu. Mają własny reżim, a wyjście z instruktorem w ogóle nie podlega wymogowi uprawnień.
Kajaki, kanadyjki, deski z wiosłem i rowery wodne pozostają nietknięte. Nowy artykuł 10 zwalnia "obsługę urządzeń pływających lub plażowych" i, w odróżnieniu od punktu o motorówkach, nie ogranicza tego do użytku prywatnego. Prawo definiuje kategorię precyzyjnie: kanadyjki, kajaki i jednostki bez napędu mechanicznego, a do tego rowery wodne i sprzęt z silnikiem poniżej 3,5 kW. To wszystko nadal wynajmiesz bez przeszkód.
Twoja własna łódź pozostaje nietknięta. Jeśli masz motorówkę poniżej 5 metrów z silnikiem poniżej 15 KM, nic się nie zmienia: za dnia, 2 mile, ukończone 18 lat i dalej bez uprawnień.

Patent, który to zastępuje, i dlaczego jest mniejszy, niż się wydaje
W grze są trzy uprawnienia. Najtańsze wystarcza niemal każdej łodzi, która traci zwolnienie.
| Licencia de Navegacion | PNB | PER | |
|---|---|---|---|
| Wielkość łodzi | do 6 m | do 8 m | do 15 m |
| Jak daleko od brzegu | 2 mile morskie, tylko za dnia | 5 mil od portu lub schronienia | 12 mil od brzegu |
| Teoria | 2 godziny | sam program, bez sztywnych godzin | sam program, bez sztywnych godzin |
| Praktyka | minimum 4 godziny | minimum 8 godzin | minimum 16 godzin |
| Kurs radiowy | brak | 4 godziny | 12 godzin |
| Egzamin | brak | 27 pytań, 45 minut, 17 na zaliczenie | 45 pytań, 90 minut, 32 na zaliczenie |
| Minimalny wiek | 18 lat, albo 16 za pisemną zgodą rodziców | 18 lat, albo 16 za pisemną zgodą rodziców | 18 lat, bez wyjątku |
| Kto wydaje | sama szkoła żeglarska | administracja, po egzaminie | administracja, po egzaminie |
Warta uwagi osobliwość: Licencia de Navegacion obejmuje łodzie do 6 metrów, czyli więcej niż 5-metrowe jednostki tracące zwolnienie. Formalnie najtańsze uprawnienie w systemie z nawiązką pokrywa flotę, w którą celuje dekret.
Jest też jedynym bez egzaminu. Rozporządzenie daje mu program, ale nie ma części egzaminacyjnej, artykuł o egzaminach dotyczy patentów, a nie tej licencji, a dokument wydaje sama szkoła, gdy sześć godzin zostanie odrobione. Taryfa opłat balearskiego rządu potwierdza to od drugiej strony: są oficjalne opłaty za przystąpienie do egzaminu i wydanie PER, PNB oraz patentów jachtowych, a przy Licencia de Navegacion nie ma żadnej, bo nie dochodzi do czynności administracyjnej.
Czego nadal potrzebujesz, to badania lekarskiego, w hiszpańskiej przychodni dla kierowców, tej samej co przy prawie jazdy.
Ile to kosztuje
Balearskie szkoły podają za Licencia de Navegacion od 75 do 190 euro. Palma jest na tanim końcu, około 75 do 99 euro. Ibiza i Minorka mniej więcej dwa razy tyle, 160 do 190 euro.
Liczbą, która zaskakuje, są badania lekarskie, prawie wszędzie wyceniane osobno: od 15 do 70 euro, zależnie od przychodni. Szkoła w Palmie reklamująca 75 euro sama publikuje realistyczną kwotę końcową 145 do 169 euro i to jest uczciwa suma do zaplanowania.
Dla skali: PER, czyli kolejny patent, kosztuje od około 620 euro na Ibizie do 990 euro w Palmie razem z opłatami państwowymi, które na Balearach wynoszą 60,31 euro za przystąpienie do egzaminu i 30,17 euro za wydanie. Egzaminy są cztery razy w roku. Skok z licencji na PER to więc pięć do dziesięciu razy więcej pieniędzy i, jeśli nie chcesz większej łodzi albo dalszego zasięgu, nie daje ci nic, czego potrzebujesz.
Da się to zrobić na wakacjach? Technicznie tak. Brak egzaminu oznacza brak terminów egzaminów, kurs mieści się w jednym dniu, a szkoły w Sant Antoni i Mao prowadzą go w niedziele. Przeszkadzają dwie rzeczy i obie są warte telefonu przed rezerwacją łodzi. Badania muszą się odbyć w hiszpańskiej przychodni. A szkoły nie są zgodne co do dokumentów: jedne akceptują paszport, inne chcą DNI albo NIE, i żadna balearska nie deklaruje na piśmie, że turysta bez rezydencji przejdzie całą procedurę. Zapytaj najpierw.
Jedna pułapka, bo jest mocno sprzedawana po angielsku. Kilka akademii na wyspach sprzedaje "międzynarodowe patenty", ASA, ISSA, ICC i podobne. To nie jest hiszpańska Licencia de Navegacion, a szkoła, która je sprzedaje, zwykle nie twierdzi, że spełniają hiszpańskie wymogi przy wynajmie. Jeśli kupujesz kurs po to, by następnego lata wynająć łódź pod hiszpańską banderą, poproś szkołę o pisemne potwierdzenie, z jakim dokumentem stamtąd wyjdziesz.
Jeśli masz już patent z innego kraju
Możesz nie musieć niczego kupować. Hiszpania uznaje rekreacyjne patenty z dwóch grup krajów:
- Z każdego kraju Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Obejmuje to niemiecki SBF See, francuski permis plaisance i resztę Unii Europejskiej. Warto powiedzieć to wprost, bo większość blogów żeglarskich twierdzi, że są one uznawane przez Załącznik IX rozporządzenia, a nie są. Państwa UE usunięto z tego załącznika w 2019 roku właśnie dlatego, że klauzula EOG już je obejmuje.
- Z krajów wymienionych w Załączniku IX, czyli dziś z krótkiej listy państw spoza EOG: Andora, Argentyna, Kanada, Chile, Szwajcaria, Wielka Brytania, Urugwaj i Wenezuela.
W obu przypadkach są dwa warunki. Patent musi być wydany przez kraj twojego obywatelstwa lub zamieszkania, a wolno ci tylko to, na co on pozwala.
Dla gości z Wielkiej Brytanii załącznik jest jednoznaczny. International Certificate of Competence jest na liście, ważny w Hiszpanii w zakresie, który sam certyfikat określa. Tak samo RYA Powerboat Level 2, dobry na motorówki do 10 metrów i 5 mil od brzegu, co spokojnie pokrywa małą łódź z wynajmu. Day Skipper, Coastal Skipper, Yachtmaster Offshore i Yachtmaster Ocean też tam są, każdy z własnym zasięgiem.
Ważny minus: Stanów Zjednoczonych i Australii nie ma na żadnej z list. Amerykańska stanowa karta wodna nie ma w Hiszpanii żadnej mocy.
Drobny druk Majorki i Minorki
Jeśli wynajmujesz małą łódź jeszcze we wrześniu, zanim przepis zadziała, jest lokalna warstwa, o której prawie nikt nie wspomina, i jest ostrzejsza od krajowej.
Uchwała Capitania Maritima de Palma ustala dodatkowe zasady bezpieczeństwa dla wynajmowanych łodzi bez patentu. Główne limity to 7 węzłów prędkości maksymalnej i 1 mila morska od brzegu, bez wypływania, gdy wiatr przekracza 4 w skali Beauforta, fala 1 metr, a widzialność spada poniżej 6 mil. Jest zasada 50 metrów odstępu, łódź musi mieć nadajnik lokalizacji dla wypożyczalni, zasady bezpieczeństwa muszą być zalaminowane na kadłubie w języku zrozumiałym dla klientów, a operator potrzebuje łodzi asekuracyjnej na każde dziesięć jednostek. W strefach serwisowych Palmy, Alcudii, Mao i Ciutadelli łódź musi płynąć w eskorcie jednostki samego operatora.
I tu rzecz, którą myli niemal każdy poradnik: ta uchwała obejmuje wyłącznie Majorkę i Minorkę. Ibiza i Formentera podlegają innej administracji morskiej. Pisanie "Baleary" jest po prostu nieścisłe.
Skutery wodne: osobny reżim, który wszystkich myli
Skutery nigdy nie były częścią zwolnienia kończącego się w październiku. Podlegają własnemu dekretowi z 2002 roku, który Real Decreto 1188/2025 również zmienił, a te zmiany obowiązują już od grudnia 2025 roku.
| Jak go używasz | Uprawnienia? |
|---|---|
| Własny, użytek prywatny | Tak: PNB, PER lub wyżej, albo Licencia de Navegacion, która obejmuje skutery bez limitu mocy |
| Wynajęty na dzień, jazda gdzie chcesz | Tak, a dane muszą teraz znaleźć się w umowie najmu |
| Wynajęty na godziny w torze wyznaczonym bojami | Nie |
| Wycieczka grupowa z instruktorem | Nie |
| Wyjście, w którym instruktor prowadzi, a ty siedzisz z tyłu | Nie, a tę opcję wpisano do przepisów dopiero w 2025 roku |
Zasady wycieczek z instruktorem zaostrzono w tym samym momencie i są nietypowo szczegółowe: obowiązkowy instruktaż teoretyczny przed wejściem na pokład, silniki ograniczone do 60 KM, co najmniej dwóch instruktorów, każdy nadzorujący najwyżej cztery maszyny, nie więcej niż dwie osoby na maszynę, 25 metrów odstępu między jednostkami w ruchu i rejestr wszystkich instruktorów oraz uczestników dostępny dla administracji morskiej.
Co oznacza, że po 1 października 2026 roku wycieczka na skuterze z instruktorem jest jedyną motorową rzeczą na wodzie, którą zrobisz zupełnie bez papierów.
Co, jeśli się pomylisz
Prowadzenie łodzi ponad to, na co pozwalają uprawnienia, albo zupełnie bez nich, jest poważnym naruszeniem hiszpańskiej ustawy o portach i marynarce handlowej. Kary za poważne naruszenia bezpieczeństwa morskiego sięgają 180 000 euro, a do 901 000 euro, jeśli zachowanie naraża jednostkę lub żeglugę na poważne niebezpieczeństwo, powoduje obrażenia wymagające ponad siedmiu dni leczenia albo powtarza wcześniejsze przewinienie.
Czytaj te kwoty jako pułapy, nie jako cennik. Ustawa ustala maksima i listę okoliczności do ich stopniowania; nie publikuje taryfikatora ani oficjalnych danych o tym, ile zwykle nakłada.
Szczegół, który warto znać, to kto odpowiada. Ten sam przepis obejmuje każdego, kto zatrudni lub dopuści osobę bez uprawnień do prowadzenia jednostki. Wypożyczalnia jest narażona razem z klientem, i właśnie dlatego operatorzy zaczną prosić o zdjęcie twojego patentu.
Kontrole nie są teoretyczne, choć nie są też masowe. Capitan Maritimo Ibizy i Formentery powiedział we wrześniu 2026 roku, że jego urząd odnotował w zeszłym roku od dwudziestu do trzydziestu naruszeń na całym obszarze, i dodał, że na razie nie ma zamiaru zaostrzać kar.
Czy to naprawdę się wydarzy?
Dwie rzeczy są tu prawdziwe naraz i zasługują na to, by podać je razem.
Data się trzyma. Dwie skargi na dekret trafiły do Sądu Najwyższego w czerwcu 2026 roku, jedna od stowarzyszenia wypożyczalni łodzi z Costa Brava, druga wspólnie od balearskiego stowarzyszenia małych firm wodnych i balearskich centrów nurkowych. Żadna nie niesie zawieszenia, a rejestr dekretu w BOE nie pokazuje żadnej późniejszej normy, która by go ruszyła. Wcześniej stowarzyszenie z Minorki formalnie prosiło o pięcioletni okres przejściowy, żeby operatorzy zdążyli zamortyzować łodzie. Nie dostało go.
Branża jest podzielona, nie zjednoczona. Prezes balearskiego stowarzyszenia czarterowego nazwał to dobrym pomysłem źle wykonanym, argumentując, że patent nauczany w kilka godzin i bez praktycznego sprawdzianu nikogo na morzu nie uczyni bezpieczniejszym. Stowarzyszenie Ibizy i Formentery mówi, że nie ma w ewidencji żadnego wypadku z ciężkimi obrażeniami, i widzi w przepisie karę dla legalnych firm. Ale szef stowarzyszenia z Minorki, który w 2025 roku sprzeciwiał się projektowi, do marca 2026 roku zmienił zdanie: incydenty są codziennie, powiedział, i jest to kwestia bezpieczeństwa wszystkich, wynajmujących, pływaków i innych łodzi. Jego pozostała pretensja dotyczyła egzekwowania. Dużo przepisów, mówił, i żadnych środków, by ich pilnować. Nie możemy być policją.
Co do dowodów, rząd nie opublikował żadnych. Dekret uzasadnia się "wysoką liczbą incydentów i wypadków", a nie zawiera ani jednej liczby. Najbliższe niezależne dane pochodzą z Salvamento Maritimo, które udzieliło pomocy 6310 osobom na Balearach w 2025 roku, o 29% więcej niż rok wcześniej, w 733 akcjach, i podało, że 52% zdarzeń dotyczyło żeglugi rekreacyjnej, z 382 jednostkami rekreacyjnymi. To cała żegluga rekreacyjna, a nie konkretnie wynajem bez patentu, więc nie dowodzi tezy rządu. Pokazuje jednak trend, na który dekret odpowiada.
Tymczasem rynek dalej rośnie. Rejestracje łodzi w Hiszpanii wzrosły o 7% przez pierwsze osiem miesięcy 2026 roku, rejestracje czarterowe o 10,1%, a łodzie poniżej 6 metrów to wciąż 67,4% wszystkiego, co się rejestruje. Baleary prowadzą w kraju z 687 rejestracjami. Cokolwiek ten przepis zrobi, nie spada na kurczący się biznes.
Najostrzejszy obraz kosztu przychodzi z Minorki. W Ciutadelli, na trzydzieści koncesji na slip, dziesięć łodzi w lipcu 2026 roku wciąż było bez patentu, czternaście wymieniono, a sześć koncesji po prostu oddano. Arytmetyka za tym: łódź bez patentu o mocy 15 KM kosztuje około 15 000 euro, a zastępująca ją łódź patentowa około 45 000.
Co zrobić z własnym wyjazdem
Jeśli jedziesz do Hiszpanii przed końcem września 2026 roku, stare zasady wciąż obowiązują i to ostatni sezon, w którym obowiązują. Potraktuj poważnie limity Majorki i Minorki, jeśli tam właśnie jedziesz: 7 węzłów i mila od brzegu to mniejszy dzień, niż większość sobie wyobraża.
Od przyszłego lata masz trzy uczciwe opcje.
Poświęcić poranek na licencję. Sześć godzin i około 150 euro ze wszystkim, załatwione w jeden dzień, bez egzaminu, i zostaje na całe życie. Jeśli wynajmujesz małą łódź prawie co lato, zwraca się od razu.
Przywieźć ten, który już masz. Jeśli masz patent z EOG albo certyfikat RYA, sprawdź, na co pozwala, a najpewniej jesteś już pokryty.
Albo w ogóle odpuścić ster. Czarter ze sternikiem, rejs grupowy, wyjście na skuterze z instruktorem czy kajak morski niczego od ciebie nie chcą i nigdy nie będą chciały. Turinity ma to wszystko na Majorce, Ibizie, Minorce i dalej, a jeśli twoim planem była konkretna zatoczka, a nie samo sterowanie, wersja ze sternikiem dowozi cię tam bez limitów odległości, które mała łódź z wynajmu zawsze miała.
Ostatnia praktyczna uwaga. Dekret nie zawiera żadnej ochrony dla już zrobionych rezerwacji. Jeśli wpłaciłeś zaliczkę na wynajem bez patentu na termin po 1 października 2026 roku, skontaktuj się z operatorem teraz, a nie na pomoście.
